Niedziela, 21 lipca 2024 r. 
REKLAMA

Pieski los z nadzieją na szczęście. Dla Włodka: wszystkie ręce na pokład [GALERIA]

Data publikacji: 17 marca 2024 r. 18:31
Ostatnia aktualizacja: 17 marca 2024 r. 18:31
Pieski los z nadzieją na szczęście. Dla Włodka: wszystkie ręce na pokład
Włodziu stał się ulubieńcem wolontariuszy szczecińskiego TOZ. Ale dla tego złaknionego ludzkiej czułości psa to wciąż za mało. TOZ szuka dla Włodzia kochającej rodziny. Niestety, bezskutecznie, od lat. Fot. TOZ  

„Na szyi miał pasek od spodni zakręcony drutem. Matową sierść na dramatycznie wychudzonym ciele. Mimo to machał ogonem" - to wspomnienie o Włodka pierwszym dniu wolności: od głodu i twardej ręki oprawcy, od przerdzewiałego łańcucha, jakim latami był uwiązany do starej zniszczonej budy.

Szczęśliwy traf sprawił, że w pewien grudniowy dzień mroźnej zimy Włodziu otrzymał szansę na nowe życie.

Sygnał wart życie

- Mała wieś pod Gryfinem. Wysoka metalowa brama. Nie powinno dziwić, że nikt przez lata nie próbował mu pomóc - wspomina Monika Koszewska, inspektorka Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Szczecinie, która dotarła w miejsce, w jakim tkwił Włodziu. - Cały czas mam przed oczami takie wspomnienie. Jak podbiegł niepewnie, gdy otworzyliśmy transporter. Porwał z niego koc. Zaniósł w zębach do dziurawej budy, wlokąc za sobą łańcuch: ciężki, zardzewiały, ciasno obwiązany wokół szyi. Myślę, że nie liczył już na nic więcej…

Sygnał w sprawie Włodzia dotarł do TOZ niemal w ostatniej chwili. Gdy wokół temperatura spadała, utrzymując się grubo poniżej zera - wygłodniały,

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 82% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 15-03-2024

 

Arleta Nalewajko
REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA