„Wymyśliłam Cię”, „Odpływają kawiarenki” - choćby z tymi przebojami Ireny Jarockiej zmierzą się uczestnicy II Zjazdu Młodych Gwiazd, który rozpoczął się w Szczecinie i potrwa do niedzieli. To konkurs wokalny mający za zadanie promować wśród młodych polską piosenkę.
Na piątkowej konferencji prasowej z dziennikarzami spotkał się m.in. mąż I. Jarockiej, Michał Sobolewski:
- Cieszę się, że młodzi ludzie wykonują piosenki mojej żony. Zresztą, jestem pewny, że jej utwory przetrwają dla następnych pokoleń i będą przez nich śpiewane. Myślę, że Irena przyklaskuje z wysokości idei festiwalu - dodał. - Mogę Państwu zdradzić, że wkrótce ukażą się w formie książkowej prywatne listy pisane pomiędzy mną a żoną. Pokażą one czytelnikom, ile dobra było w mojej żonie i że śmiało Irena może być człowiekiem do naśladowania dla młodego człowieka.
Przewodniczącą jury konkursu jest znana dziennikarka Maria Szabłowska, która tak mówiła na konferencji:
- W Polsce big beat wybuchł w latach 60., również w Szczecinie podczas dwóch festiwali. Wtedy big beatu nie było w radiu, telewizja była dopiero w powijakach, a tutaj tacy młodzi ludzie, jak Majdaniec czy Niemen „urodzili się" dla polskiej piosenki. Podobno ówczesna władza, na czele z Gomułką, nie była zadowolona z Festiwalu Młodych Talentów. A nawet ta impreza wzbudziła wściekłość Gomułki, który mówił, że tę dzikość, ryki i wrzaski trzeba zlikwidować. Na szczęście duch tamtej muzyki i tamtych festiwali w Szczecinie krąży do dzisiaj. Teraz szczeciński festiwal otwiera drogę kolejnym zdolnym młodym ludziom. Wystarczy wspomnieć, że finalistka ubiegłoroczna, Wiktoria Tracz, uczy się teraz w Wielkiej Brytanii w tej samej szkole, do której uczęszczała Adele.
(MON)
Na zdjęciu: Od lewej: kompozytor Krzysztof Dzikowski, Michał Sobolewski (mąż I. Jarockiej) – Fundacja Ireny Jarockiej, Krzysztof Soska - zastępca prezydenta Szczecina, Maria Szabłowska - przewodnicząca jury ZMG, Rafał Podraza - dyrektor artystyczny ZMG.
Fot. i film: Monika GAPIŃSKA