SUPERLIGA PIŁKAREK RĘCZNYCH
18.00: Pogoń Szczecin – GTPR Gdynia
Mistrz Polski GTPR Gdynia będzie w środę kolejnym rywalem piłkarek ręcznych Pogoni. Szczecinianki w sobotę odniosły efektowne zwycięstwo nad Koroną Kielce (37:26). Było to pierwsze ligowe zwycięstwo w regulaminowym czasie w nowym roku.
Wcześniej szczecinianki pokonały jeszcze po rzutach karnych Energę AZS. Koszalinianki to jedyny zespół z czołówki superligi, który Pogoni udało się pokonać w tym sezonie. Z czterema pozostałymi nasza drużyna ma ujemny bilans. Z GTPR w Gdyni szczecinianki przegrały 22:23.
Mistrzynie Polski plasują się obecnie na piątej pozycji w tabeli i mają na koncie cztery porażki. Przed tygodniem GTPR rywalizował w Lidze Mistrzyń z norweskim Byasen Handball Elite i przegrał 19:41.
Z GTPR Pogoń zagra w lutym jeszcze raz w ćwierćfinale Pucharu Polski.
– Myślami jesteśmy już przy zespole z Gdyni. Czekamy z niecierpliwością na środę. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony – mówi bramkarka Pogoni Natalia Krupa.
PLUS LIGA SIATKARZY
19.00: Espadon Szczecin – ONICO Warszawa
Siatkarze Espadonu nie wygrali meczu od 23 grudnia. W kolejnych pięciu spotkaniach musieli uznać wyższość rywali, a po punkcie zdołali urwać tylko Czarnym i Łuczniczce w ostatni piątek. Zdecydowanie inną sytuację ma ONICO.
Ekipa z Warszawy prowadzona przez byłego selekcjonera kadry Stafana Antigę wygrała 10 ostatnich spotkań i straciła w nich tylko dwa punkty. ONICO to obecnie trzecia drużyna w tabeli i jeden z najpoważniejszych kandydatów do medalu Plus Ligi.
– To chyba dobrze, że nie musimy zbyt długo czekać na następne spotkanie, bo jest w nas dużo sportowej złości. Fajnie, że teraz trafia się spotkanie, w którym nie będziemy faworytem, bo w takich meczach zawsze gra się trochę łatwiej i można wyjść na boisko z pełnym ryzykiem. ONICO to silny przeciwnik, z którym nie walczymy obecnie bezpośrednio o miejsce w tabeli. Punkty mają jednak takie samo znaczenie, więc zrobimy wszystko, aby sprawić w środę niespodziankę. Warszawianie mają w ostatnim czasie bardzo dobrą passę, więc liczę na to, że w tym meczu uda nam się przerwać dwie serie – zarówno ich, jak i naszą – mówił przed meczem rozgrywający Espadonu Tomasz Kowalski. ©℗
(woj)
Fot. R. Pakieser