Środa, 18 lutego 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna/Futsal. Pochwały od Janukiewicza...

Data publikacji: 28 grudnia 2021 r. 11:29
Ostatnia aktualizacja: 28 grudnia 2021 r. 16:46
Piłka nożna/Futsal. Pochwały od Janukiewicza...
Patryk Jania ma sportowe marzenia pod choinką. Fot. archiwum  

Rozmowa z piłkarzem i futsalowcem Patrykiem Janią

REKLAMA

Pod koniec roku postanowiliśmy porozmawialiśmy z zawodnikiem Futsalu Szczecin i Iskierki Szczecin - Patrykiem Janią, który oprócz trenowania w dwóch klubach, uczy się w Zespole Szkół Elektryczno-Elektronicznych w Szczecinie.

- Zacznijmy od tego, że jest pan mocno zajętym człowiekiem. Jak pan daje radę grać i trenować w dwóch zespołach i jeszcze uczyć się w technikum?

- Dobrze mi się ułożył terminarz. We wtorki i czwartki trenuje z Futsalem, a w środy i piątki w Iskierce. Mogę to robić, gdyż treningi są w godzinach wieczornych, po szkole. Natomiast nauką zajmuję się po treningu.

- W którym momencie zaczęła się pana przygoda z piłką i gdzie woli pan grać: na trawie czy na parkiecie?

- Moich początków dokładnie nie pamiętam. Miałem wtedy 6-7 lat. Wiem tylko, że pierwsze treningi miałem w Zdrojach, na które zaprowadziła mnie mama. Zdecydowanie wolę trawę. Gram tam od dziecka, a dopiero od roku poznaję futsal.

- Czy będzie pan śledził mistrzostw Europy w futsalu, które zaczną się w drugiej połowie stycznia?

- Myślę, że tak. Chcę przeprowadzić analizę zachowań zawodników i sposób, w jaki poruszają się po parkiecie.

- Jak porównałby pan intensywność grania na dużym boisku i na parkiecie?

- Na dużym boisku trzeba złapać pewien rytm i równowagę. Jest dużo przerw, jak rzut wolny, czy rożny, które pozwalają złapać oddech. W futsalu jest akcja za akcją, gdzie w krótkim czasie trzeba wykonać kilka sprintów, co może przytkać i dlatego są tak częste zmiany podczas spotkania.

- W zespole Futsalu macie kilku doświadczonych zawodników. W Jaki sposób wpływają na pana, wspólne treningi z Radosławem Janukiewiczem?

- Myślę, że mobilizująco. Bardzo fajnie jest pograć z takim graczem. Słucham jego rad i pytam, co mógłbym zrobić lepiej, a każda pochwała podnosi mnie na duchu.

- Na razie nie gra pan za dużo w obydwu zespołach. Kiedy ta sytuacja się zmieni?

- Nic na siłę. Najważniejsze jest dobro drużyny i nasze zwycięstwa. Na razie ciężko pracuję i kiedy będę gotowy, wszystko przyjdzie samo. W Futsalu na razie zagrałem tylko w jednym spotkaniu, z Podkową Teqball Club. Jeżeli chodzi o Iskierkę, to dwa mecze w tej rundzie zacząłem od początku, a najczęściej wchodzę w drugiej części meczu.

- Teraz jest czas na świąteczny odpoczynek, ale w wolnym czasie jest chyba też miejsce na trening...

- W Iskierce jeszcze dokładnie nie wiem kiedy wznowimy zajęcia. Na razie rozpisany jest plan sparingów. Natomiast w Futsalu, po świętach już trenujemy, gdyż na początku roku, w ramach rozgrywek Pucharu Polski gramy z Futsalem Leszno. Teraz o kondycję dbam we własnym zakresie i osobiście cieszę się, że szybciej wracamy do pracy, gdyż wtedy jestem w ciągłym treningu. W Futsalu dają nam możliwość korzystania z siłowni, z czego staram się korzystać.

- Czy wiąże pan swoją przyszłość ze sportem i piłką nożną?

- Jeszcze tego nie rozważałem. Tu i teraz chcę się skupić na edukacji i graniu.

- Czego możemy panu życzyć w nowym roku?

- Zdrowia dla mnie i mojej rodziny. Aby kontuzję mnie omijały. Żebym miał dalszą motywację do pracy. Chcę awansować z Iskierką do IV ligi, a z Futsalem zająć miejsce w środku tabeli i myślę, że są to realne cele.

- Dziękujemy za rozmowę. ©℗

Paweł Reichelt

REKLAMA

Komentarze

toi
2021-12-28 16:06:21
jaki on pan???? uczeń technikum....nie pamieta poczatków.... dramat bo ma już 50 lat za soba....
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA