Poniedziałek, 05 października 2026 r. 
REKLAMA

O stoczniowych losach

Data publikacji: 13 grudnia 2018 r. 17:38
Ostatnia aktualizacja: 09 lipca 2019 r. 12:27
O stoczniowych losach
Fot. Dariusz GORAJSKI  

Stocznia Gdańska, Stocznia Szczecińska wraz z przemysłem stoczniowym na Wybrzeżu to ważne miejsca pamięci Polaków. To tam odbywały się protesty robotników, których owocem było powstanie „Solidarności". O historii ludzi związanych z tymi miejscami, teraźniejszości i przyszłości obu stoczni rozmawiano podczas debaty w szczecińskim hotelu Vulkan.

REKLAMA

Dyskusja była częścią dwudniowej (12-13 grudnia) ogólnopolskiej konferencji  „Między Szczecinem a Gdańskiem – wspólne losy stoczni, wspólne dziedzictwo?”, zorganizowanej przez szczeciński oddział IPN oraz Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku.

Prelegentami dyskusji byli: Basil Kerski – dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności, prof. Adam Makowski – dyrektor Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Szczecińskiego oraz Sławomir Doburzyński ze Stoczni Szczecińskiej. Blisko półtoragodzinną debatę pt. "Między Szczecinem a Gdańskiem - wspólne losy, wspólne dziedzictwo?" poprowadził Zbigniew Jasina, zastępca redaktora naczelnego "Kuriera Szczecińskiego".

Jak stwierdził prof. Adam Makowski, losy Szczecina i Gdańska – jak i całej Polski – zależały od kształtowania się relacji miedzy największymi mocarstwami.

– Trudno powiedzieć, że przejmowaliśmy jakąkolwiek stocznię w Szczecinie. Były to resztki, na których można było cokolwiek budować – ocenił prof. Makowski. – Co najmniej do 1956 roku stocznia powstawała na sztucznych zastrzykach energii. Co prawda produkowała statki i byliśmy zadowoleni, ale jednak powstawały one na zamówienie radzieckie. Dzisiaj nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy Polska na tym przedsięwzięciu cokolwiek zarobiła. Dzięki Bogu mieliśmy zlecenia, na których traciliśmy, ale bez nich stocznia nie mogłaby urosnąć.

Z kolei Basil Kerski mówił o tym, iż Gdańsk był związany z negatywną tradycją polityczną: "To niezwykłe, że w mieście, które było punktem zapalnym w relacjach polsko-niemieckich narodził się pokojowy ruch społeczny".

– W Szczecinie nie było ludzi, którzy nie mieliby czegoś wspólnego ze stocznią – dodawał Makowski. – Nasze miasto było nią naznaczone. Jestem przekonany, że żadna duża idea nie mogłaby się urodzić bez udziału stoczni. 

Rozmawiano też o przyszłości przemysłu stoczniowego. Wszyscy delegaci byli zgodni, że produkcji statków nie można zamknąć w granicach kraju.

– Musi on działać, produkować i obserwować rynek światowy, patrząc przy tym w przyszłość – tłumaczył dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności. 

– Stocznia to jest stałe myślenie o przyszłości, natomiast rolą miasta jest łączyć przeszłość z przyszłością poprzez nowoczesną technologię – dodawał Sławomir Doburzyński. – Na dzisiejsze czasy stocznia jest czymś, co pomoże polską gospodarkę wyrwać z pułapki deficytu badawczo-rozwojowego. ©℗

(KK)

Fot. Dariusz GORAJSKI

 

REKLAMA

Komentarze

Quistorp
2018-12-25 17:36:04
Wielkieś mi pustki uczyniłaś w sercu moim, moja Droga Redakcjo postu mego zniknięciem. Pełno ich a jakby nie było, tyle radości i smutku ubyło. Chciałby się trawestować Jana Kochanowskiego. Zamieszczałem swój komentarz, odnośnie powagi wypowiedzi W. Sz. interlokutora w tej dyskusji Pana reprezentanta stoczni,Sławomira Doburzyńskiego. Między innymi o jego pielgrzymkach do kościoła na Warszewie i kwalifikacjach zawodowych kończących się na maturze.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
tylko pytam...
2018-12-14 19:08:25
Czy ta poświęcona kropidłem stępka z kaczą tabliczką jeszcze w tej "stoczni" jest? tylko pytam...
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Gość
2018-12-14 13:05:37
Paneliści podyskutowali, wzięli kasę za dyskusje, a w Stoczni w Szczecinie wiatr dalej hula! Po co komu takie konferencje?
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Wawrzek
2018-12-13 22:48:15
Likwidacja Przemysłu Stoczniowego w Polsce to celne uderzenie głównie Niemiec ale nie tylko w gospodarkę Polski. Stocznie to nie tylko spawanie blach ale to wiele innych przemysłów ściśle związanych z Przemysłem stoczniowym. Nowoczesne Stocznie wymuszają znaczny postęp techniczny i technologiczny i bez pomocy Państwa będzie bardzo trudno odbudować tą dziedzinę gospodarki. Prawdę mówiąc Komisja Europejska i ci którzy nakazali likwidację Stoczni bezprawnie i bezpodstawnie powinni odpowiadać karnie i pokryć straty, które wyrządzili. Dzisiaj wydaje się, że pani Komisarz Kroes działała na zamówienie ekipy Tuska - Lewandowskiego i tej ekipy, należałoby to wyjaśnić. Tak czy inaczej Państwo zniszczyło i Państwo powinno odbudować. Podobnie jak z rozkradzionymi Liniami Kolejowymi. Powodzenia bez przemysłu Szczecin i Region zapyzieją.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA