24-letni Paweł Białek ze Świebodzic podjął się niezwykłego zadania. Młody człowiek postanowił przebiec 377 kilometrów ze Świnoujścia na Hel.
Paweł Białek chce w ten sposób zachęcić darczyńców do przekazywania pieniędzy dla Stowarzyszenia Charytatywno-Opiekuńczego w jego rodzinnej miejscowości.
– Intensywne i kompletne treningi biegania prowadzę od dwóch lat. Biegałem w półmaratonach i na razie mam za sobą jeden maraton. Bieg taki jak ten odbywam po raz pierwszy. Nie będzie to łatwe zadanie. Nie boję się przebiec 35 kilometrów, ale pozostaje obawa związana z tym, że mogę nie zdążyć się zregenerować na bieg następnego dnia. Staram się jednak być dobrej myśli. Przygotowałem się do tego biegu – mówi „Kurierowi” P. Białek.
Bieg jest wyjątkowy, bo nie chodzi tylko o pokonanie dystansu. 24-latek chce zebrać pieniądze dla stowarzyszenia w Świebodzicach, którego podopiecznymi są niepełnosprawni chłopcy przebywający w Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Szkolnych De Notre Dame.
Mieszkaniec Świebodzic wystartował spod latarni morskiej w Świnoujściu, gdzie ubrał koszulkę z napisem Świnoujście. W sumie całą trasę podzielił na 12 odcinków, po jednym każdego dnia. Średni dystans do pokonania jednego dnia to 30 kilometrów.
– Pół dnia będę biegł, a pół dnia będę się regenerował. Mam przygotowaną specjalną dietę na czas biegu, plan regeneracji z masażami. Mój kolega Aleksander będzie jeździł autem od miejscowości do miejscowości i woził cały sprzęt – tłumaczy P. Białek. – Mam ze sobą mapy. Wytyczyłem sobie drogę, która będzie wiodła głównie przez plaże naszego Wybrzeża, ale czasami będę biegł szlakami poza plażami.
Biegacz zachęca do przekazywania pieniędzy dla stowarzyszenia. Wpłat należy dokonywać na konto Bank Zachodni WBK 30109023560000000108811396 z dopiskiem: BIEG 377. ©℗
Tekst i fot. BaT