Program „Źródło" służący do przetwarzania danych urzędowych według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych miał być „prosty i bezpieczny". Tymczasem od 23 grudnia trapi go kolejna awaria. W całej Polsce system działa z przerwami, albo bardzo wolno. Jak przyznaje szef szczecińskiego USC to utrudnia życie szczecinianom.
- Okres świąteczny jest dla nas czasem wytężonej pracy, sporo mieszkańców chce załatwić wszystkie swoje sprawy administracyjne - przyznaje Karol Lipiński, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Szczecinie. - Rejestrujemy nawet 30 procent więcej interesantów. Tymczasem program, na którym pracujemy - „Źródło" od 23 grudnia wciąż ma przerwy w pracy, albo działa niezwykle wolno. Na dodatek nie możemy uzyskać z ministerstwa i komórki za niego odpowiedzialnej żadnej sensownej informacji poza stwierdzeniem, że „problem jest zdiagnozowany i jest usuwany".
Jeszcze większe kłopoty są w Biurze Obsługi Interesanta w szczecińskim magistracie, które także korzysta z programu „Źródło". Od rana, w poświąteczny poniedziałek kłębiły się tam tłumy szczecinian próbujące załatwić swoje sprawy. Mimo wysiłków urzędników program wydłużał wizytę.
Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Aplikacja „Źródło" została stworzona z myślą o uproszczeniu pracy na rejestrach państwowych. Zapewnia ona m.in. dostęp do danych w trybie online, automatyczną weryfikację danych oraz umożliwia generowanie raportów i zestawień niezbędnych do prowadzenia statystyk oraz podsumowań. Ministerialni urzędnicy piszą, że „to prosty i bezpieczny program do przetwarzania danych gromadzonych w Systemie Rejestrów Państwowych (wcześniej urzędy pracowały na różnych programach i rejestrach). " Problem polega jednak na tym, że od czasu uruchomienia systemu wciąż Źródło nie działa jak trzeba.
(ArR)
Awaria „Źródła" znacznie wydłuża obsługę szczecinian załatwiających swoje sprawy w BOI i USC
fot. Robert STACHNIK