Rzym. Dwie trzecie Włochów jest w złym humorze z powodu dotkliwych upałów, nękających od kilku tygodni ich kraj. Psycholodzy mówią, że wraz z upałem rośnie poziom rozdrażnienia czy nawet agresji.
Wyjaśnili, iż podczas upału dochodzi do reakcji łańcuchowej, będącej głównie skutkiem różnicy w poziomie melatoniny i serotoniny, co ma bezpośredni wpływ na humor i kłopoty ze snem. Z powodu bezsenności, na którą cierpi w tych dniach jedna piąta Włochów, wzrasta rozdrażnienie. Towarzyszy temu ogólna irytacja i wściekłość, kłopoty z koncentracją, utrata apetytu. Dlatego jednym ze skutków przemęczenia upałem są też częstsze niż zwykle ataki furii, czy w niektórych przypadkach nawet stany zbliżone do depresji. Rośnie też liczba przestępstw.
Obecną falę rekordowych temperatur włoscy meteorolodzy nazwali Charon. To postać znana z mitologii i z "Boskiej komedii" Dantego jako ten, kto woził potępieńców do piekła. To nawiązanie uznano za najbardziej trafne w obliczu "piekielnych temperatur". (pap)
Fot. Robert Stachnik